Skip to main content


Kris Draven to mieszkający w Detroit pisarz o polskich korzeniach, zafascynowany odkrywaniem zapomnianych lub pomijanych ludzkich historii. Dorastał w Polsce w czasach komunizmu, kiedy osobiste opowieści o cierpieniu, odporności i cichej odwadze przekazywano najczęściej za zamkniętymi drzwiami. Te doświadczenia ukształtowały jego wrażliwość na ludzki los oraz głębokie zainteresowanie historią.

Alicja Karlic:
Twoja nowa powieść, Miłość i przetrwanie: Medalion Anny, już wzbudza żywe reakcje czytelników, których przyciągają historie o odporności, pamięci i cichym bohaterstwie zwykłych ludzi. Co skłoniło Cię do napisania tej książki?


Kris Draven:
Medalion Anny wyrasta z historii mojej własnej rodziny. Moi dziadkowie byli wśród setek tysięcy Polaków wywiezionych do Niemiec na roboty przymusowe podczas wojny. Dorastając, słyszałem jedynie fragmenty ich opowieści — nigdy całość, tylko urwane kawałki niesione w milczeniu. Fikcja stała się dla mnie sposobem, by ich uhonorować, nadać kształt temu, co przeszli, i przekazać uniwersalne przesłanie o wytrwałości, miłości i sile ludzkiego ducha. Pisząc tę powieść, chciałem powiedzieć: wasze cierpienie miało znaczenie, wasza odwaga miała znaczenie, wasza miłość miała znaczenie.

Alicja Karlic:
Akcja powieści toczy się na przemian między przeszłością a teraźniejszością, między pokoleniami, między Polską a Ameryką. Dlaczego ta struktura była dla Ciebie ważna?


Kris Draven:
Choć Medalion Anny jest fikcją, jej historyczne fundamenty są jak najbardziej realne. System pracy przymusowej narzucony przez nazistowskie Niemcy, brutalność obozów takich jak Buchenwald czy Ravensbrück — to nie są odległe abstrakcje. One ukształtowały rodziny, tożsamości i całe społeczności. Przechodząc między pokoleniami, chciałem pokazać, jak trauma i miłość odbijają się echem w przyszłości. Przeszłość nigdy naprawdę nie mija; żyje w historiach, które dziedziczymy, w milczeniach, w których dorastamy, i w symbolach — takich jak medalion Anny — które przetrwają długo po tych, którzy je nosili.
Powieść zaczyna się w 1941 roku, w okupowanej Polsce. Anna, młoda łączniczka ruchu oporu, zostaje wyrwana z domu i deportowana do Niemiec. Filip, ubogi chłopak z pobliskiej wsi, dzieli jej los. Ich codzienność naznaczona jest wyczerpaniem, upokorzeniem i strachem — ale także kruchą, niepokorną czułością. Gdy oprawcy rozdzielają ich, wysyłając Annę do Ravensbrück, a Filipa do Buchenwaldu, medalion staje się ich linią życia, obietnicą, która nie chce umrzeć.

Alicja Karlic:
Wielu naszych czytelników odnajdzie w tej historii echo własnych rodzinnych doświadczeń. Czy to było zamierzone?


Kris Draven:
Zdecydowanie tak. Chciałem, aby czytelnicy – ​​zwłaszcza polscy i polsko-amerykańscy – poczuli, że ich historie są ważne. Wiele rodzin nosi w sobie opowieści o deportacjach, oporze, głodzie, rozłące i przetrwaniu. Niektóre z tych historii były opowiadane otwarcie; inne zostały pogrzebane pod dekadami milczenia. Miałem nadzieję stworzyć narrację, która poruszy czytelników różnych pokoleń, która skłoni ich do refleksji nad własnymi korzeniami i być może nawet do zadawania nowych pytań przy rodzinnym stole.

Alicja Karlic:
Twoje przedstawienie walki o przetrwanie nie jest ani romantyzowane, ani pozbawione nadziei. Jak udało Ci się szachować tę równowagę?


Kris Draven:

Przetrwanie to skomplikowana sprawa. Nie jest heroiczne w kinowym sensie. Często jest ciche, bolesne i moralnie dwuznaczne. Ale w tej ciemności pojawiają się momenty zdumiewającej ludzkiej dobroci – akty życzliwości, lojalności i miłości, które przeczą logice okrucieństwa. Chciałem oddać hołd obu tym prawdom. Anna i Filip przeżywają nie dlatego, że są nieustraszeni, ale dlatego, że trzymają się czegoś większego niż strach: wiary, że miłość, godność i pamięć są warte walki.

Alicja Karlic:
Co chciałbyś, aby polonijni czytelnicy wynieśli z tej powieści?


Kris Draven:
Mam nadzieję, że poczują więź – ze swoimi przodkami, ze swoim dziedzictwem i z szerszą historią ludzkiej wytrwałości. Powieść została doceniona za autentyczność i głębię emocjonalną, za co jestem wdzięczny. Ale najważniejsze jest dla mnie to, aby czytelnicy zyskali nowe zrozumienie tego, jak miłość może stać się siłą pozwalającą przetrwać, nawet w obliczu niewyobrażalnego okrucieństwa. Jeśli książka zachęci do rozmów między pokoleniami – o tym, co zostało przeżyte, co zostało utracone i co nadal żyje – to znaczy, że wykonałem swoją pracę.

Alicja Karlic:
Czy będzie kontynuacja historii Anny w Ameryce?


Kris Draven:
Rozważałem kontynuację, bo wielu czytelników chciałoby poznać dalsze losy rodziny, ale historia Anny i Adama kończy się w tej książce… przynajmniej na razie. Chociaż moja rodzina ponownie przeżyła dramatyczne wstrząsy w latach 80. XX wieku za sprawą reżimu komunistycznego, wierzę, że istnieje wiele innych historii, które warto opowiedzieć w przyszłości.

Alicja Karlic:
Gdzie można kupić Twoją książkę?


Kris Draven:
Książka jest obecnie dostępna wyłącznie na Amazonie. Można ją łatwo znaleźć, wpisując tytuł lub moje nazwisko. Będę ogromnie wdzięczny za pozostawienie recenzji po przeczytaniu — to pomoże Amazonowi polecać Medalion Anny kolejnym czytelnikom i tym samym przyczyni się do upowszechniania wiedzy o tym ważnym okresie w historii, aby nasze błędy nigdy się nie powtórzyły.

Alicja Karlic: Dziękuję za rozmowę.

Leave a Reply